Na dzień dzisiejszy życie mnie nie interesuje… Żaden aspekt życia mnie nie interesuje. Siedzę stłumiona w swoich czterech ścianach powtarzając sobie że jestem artystką i tak mogę –siedzieć i … siedzieć. Świat nie zachęca do optymizmu. Nawet do niego zniechęca. Szkoła. Deszcz. Pusta. Rozczarowanie. Brak nadziei. Nie mam ochoty nawet na głupi nieszczery uśmiech. Mam ochotę… siedzieć. Tak bez emocji, tak bez zbędnych słów siedzieć. Ale jutro muszę wstać…. I ta myśl sprawia że nie czuję się wolna. W ogóle dziś czuję się ograniczona. Jakbym była w klatce pełnej barier i zakazów. Moje zdrowie psychiczne znowu podupada. Mama mówi że jak będę musiała brać psychotropy to nie skończę szkoły. Chcę skończyć szkołę bo wiem że jak będzie słońce, jak będzie piątek to przyjdzie ochota do życia. A może nie. Może ten jebany Daniel mi ją zabrał . hah ;D Nie, tylko ja mogę sobie ją odebrać. No i Bóg ale on jest częścią mnie i daje mi wolną rękę wiec na jedno wychodzi.
Biegałam właśnie po deszczu. Czułam się jak dziecko…
„nuda to niemożność i niezdolność wykroczenia poza samego siebie” ;)
Myśli na dziś;
- Przyszłość ? Przerażające
-Jutro ? Paranoja
-Histeryzuję na myśl o tym że mogę nie poradzić sobie w życiu.
-Dziś potrzebuję twojego ciepła a ty nawet nie raczysz o mnie pomyśleć .
-Są dni, tygodnie ,miesiące takiej beznadziejności. Im dłużej w niej tkwimy tym trudniej nam dostrzegać pozytywy .
-Nigdy nie odzyskamy już tej dziecięcej umiejętności cieszenia się chwilą, bo człowiek dorosły zawsze pragnie więcej.
- Ludzie…
-Zapamiętaj sobie jestem Ja i cała reszta ludzi.
Awangardowe wiersze ;
Miła. Sympatyczna. Nijaka. Niezauważalna. Nudna….
Szalona. Pewna Siebie. Dziwna. Wariatka. Nieprzewidywalna.…
Pełna nadziei. Romantyczka. Delikatna. Subtelna. Nieśmiała….
Wygadana. Obyta. Światowa. Oczytana. Kłamczucha….
Twórcza. Pesymistka. Marzycielka. Oszustka. Artystka….
A Ty kim jutro będziesz ?
A ja jestem indywidualistką i was kurwa nie potrzebuję !!!!
Biegałam właśnie po deszczu. Czułam się jak dziecko…
„nuda to niemożność i niezdolność wykroczenia poza samego siebie” ;)
Myśli na dziś;
- Przyszłość ? Przerażające
-Jutro ? Paranoja
-Histeryzuję na myśl o tym że mogę nie poradzić sobie w życiu.
-Dziś potrzebuję twojego ciepła a ty nawet nie raczysz o mnie pomyśleć .
-Są dni, tygodnie ,miesiące takiej beznadziejności. Im dłużej w niej tkwimy tym trudniej nam dostrzegać pozytywy .
-Nigdy nie odzyskamy już tej dziecięcej umiejętności cieszenia się chwilą, bo człowiek dorosły zawsze pragnie więcej.
- Ludzie…
-Zapamiętaj sobie jestem Ja i cała reszta ludzi.
Awangardowe wiersze ;
Miła. Sympatyczna. Nijaka. Niezauważalna. Nudna….
Szalona. Pewna Siebie. Dziwna. Wariatka. Nieprzewidywalna.…
Pełna nadziei. Romantyczka. Delikatna. Subtelna. Nieśmiała….
Wygadana. Obyta. Światowa. Oczytana. Kłamczucha….
Twórcza. Pesymistka. Marzycielka. Oszustka. Artystka….
A Ty kim jutro będziesz ?
A ja jestem indywidualistką i was kurwa nie potrzebuję !!!!
Tagi:
p
01.09.2010 o godz. 18:46
komentuj (1)
Miałam już więcej na nikogo nie liczyć. Być indywidualistką która wie że może liczyć tylko na siebie. Która do niczego i nikogo się nie przywiązuje. Która jest pewna siebie i której uczucia nie komplikują życia. Taki był zamiar… Eh. W sumie nieźle mi to wychodzi tylko te uczucia… W sumie to nie są jeszcze uczucia, na razie życie uprzykrza mi oczekiwanie na to że on się odezwie. Nie wiem co mam o tym myśleć. Czy z uporem wariatki wierzyć że napiszę i się jeszcze spotkamy czy nie robić sobie zbędnych nadziei ? Chciałbym traktować sytuacje neutralnie i staram się w ogóle nie myśleć i nie analizować. Każdy sms przyprawia mnie o szybsze bicie serca, każde wejście na nk kończy się rozczarowaniem. Paranoja. Pewnie wejdę tu za kilka dni i napiszę że nic się nie zmieniło ;/ Eh A zawsze się śmiałam z tych zdesperowanych panienek które czekają na jego telefon w końcu dzwonią same a on je zbywa. Kurczę teraz to jest raczej przykre niż śmieszne. Jestem żałosna ;D Nieeeeee ! na to na pewno nie pozwolę ! Bierzemy się w garść ! Głowa do góry. Żyje się dalej. Już o tym nie gadam, nie myślę.
Tagi:
...
28.08.2010 o godz. 22:21
bo niewykorzystane szanse bolą znacznie bardziej niż popełnione błędy.
Tagi:
z
22.08.2010 o godz. 12:24
Może dzieje się dużo, może nic się nie dzieje. Była Oaza. Była naprawdę super. Był tam Łukasz (21 l. ) Teraz okłamuje wszystkich naokoło i siebie że się spotykamy i w ogóle. Matko jestem taka żałosna. Nie wiem czemu to robię. Znaczy wiem, chce poczuć się fajna?
Na dzień dzisiejszy znam swoją wartość. Mam poczucie mojej atrakcyjności i moich niedoskonałości. Funkcjonuje. Zauważyłam że mężczyźni zwracają na mnie uwagę. Nie wiem czy mam to ‘coś’ czy może sobie to uroiłam albo oni gapią się na wszystkie. Ale kiedy ktoś się za mną obejrzy albo się zapatrzy to podnosi mi samoocenę i czuję się pewniejsza siebie.
Poznałam sąsiada -Mc Steamy ’ego. Nie jest jednak steamy, ale jest miły, sympatyczny i kulturalny. Niby co innego mi potrzeba ale nie ma w sobie tego że ciągnie mnie do niego. Zostanie moim kolegą i jakoś nie ubolewam nad tym ;p.
Doszłam do wniosku że lubię to że jestem młoda, wolna i ładna. Lubię się gapić i łapać spojrzenia pełne pożądania. Szkoda że Ci gapi nigdy nie zagadują… Może żebym dodała uśmiech albo puściła oczko… trzeba wypróbować xddd
Bóg po oazie stał się mi jeszcze bliższy. Robie namiot spotkania. Może nie taki jak tam ale staram się . Mimo to boję się że małymi kroczkami zmierzam w niewłaściwą stronę. Chcę przy min trwać… tak desperacko chcę a to staje się ciężkie. Ale będę walczyła z całych sił. Bo Chce być przy nim :****
Znowu Natalka . Zmieniła się i naprawdę widzę w niej innego człowieka.
Kama. Zobaczyła mnie z Natalką i to był chyba dobry motyw aby przestać się zupełnie do nie odzywać a nie jak wcześniej raz na tydzień. Ma lepsze towarzystwo wiec mnie potraktowała jak śmiecia. Jest mi niezmiernie miło ;/ Myślałam że nauczyłam się nie ufać ludziom, że Karol mnie tego idealnie nauczył. Ale nie ja mimo wszystko zostałam łatwowierną idiotką której „najbliższa przyjaciółka „ wbija nóż w plecy bez żadnych wyrzutów sumienia. Znaczy ten nóż dla mnie to fakt że umiała o mnie zapomnieć od tak, że byłam jej tylko potrzebna w szkole a teraz ma kogoś innego i ja jestem niepotrzebna. Natala mówi że się odezwie, Zając że nie. A Ja ? Ja nie wiem… Na razie chce mieć na tyle siły żebym to ja się pierwsza nie odezwała. I poradzę sobie. Dobrze że wyszło to teraz a nie kiedy naprawdę bym na nią liczyła. Może od początku wiedziałam że ona jest taka –fałszywa, egoistyczna. Ale siedziałam w tym bo nie chciałam być sama. Wtedy mi się tak wydawało. Teraz mogę to olać.
Na dzień dzisiejszy znam swoją wartość. Mam poczucie mojej atrakcyjności i moich niedoskonałości. Funkcjonuje. Zauważyłam że mężczyźni zwracają na mnie uwagę. Nie wiem czy mam to ‘coś’ czy może sobie to uroiłam albo oni gapią się na wszystkie. Ale kiedy ktoś się za mną obejrzy albo się zapatrzy to podnosi mi samoocenę i czuję się pewniejsza siebie.
Poznałam sąsiada -Mc Steamy ’ego. Nie jest jednak steamy, ale jest miły, sympatyczny i kulturalny. Niby co innego mi potrzeba ale nie ma w sobie tego że ciągnie mnie do niego. Zostanie moim kolegą i jakoś nie ubolewam nad tym ;p.
Doszłam do wniosku że lubię to że jestem młoda, wolna i ładna. Lubię się gapić i łapać spojrzenia pełne pożądania. Szkoda że Ci gapi nigdy nie zagadują… Może żebym dodała uśmiech albo puściła oczko… trzeba wypróbować xddd
Bóg po oazie stał się mi jeszcze bliższy. Robie namiot spotkania. Może nie taki jak tam ale staram się . Mimo to boję się że małymi kroczkami zmierzam w niewłaściwą stronę. Chcę przy min trwać… tak desperacko chcę a to staje się ciężkie. Ale będę walczyła z całych sił. Bo Chce być przy nim :****
Znowu Natalka . Zmieniła się i naprawdę widzę w niej innego człowieka.
Kama. Zobaczyła mnie z Natalką i to był chyba dobry motyw aby przestać się zupełnie do nie odzywać a nie jak wcześniej raz na tydzień. Ma lepsze towarzystwo wiec mnie potraktowała jak śmiecia. Jest mi niezmiernie miło ;/ Myślałam że nauczyłam się nie ufać ludziom, że Karol mnie tego idealnie nauczył. Ale nie ja mimo wszystko zostałam łatwowierną idiotką której „najbliższa przyjaciółka „ wbija nóż w plecy bez żadnych wyrzutów sumienia. Znaczy ten nóż dla mnie to fakt że umiała o mnie zapomnieć od tak, że byłam jej tylko potrzebna w szkole a teraz ma kogoś innego i ja jestem niepotrzebna. Natala mówi że się odezwie, Zając że nie. A Ja ? Ja nie wiem… Na razie chce mieć na tyle siły żebym to ja się pierwsza nie odezwała. I poradzę sobie. Dobrze że wyszło to teraz a nie kiedy naprawdę bym na nią liczyła. Może od początku wiedziałam że ona jest taka –fałszywa, egoistyczna. Ale siedziałam w tym bo nie chciałam być sama. Wtedy mi się tak wydawało. Teraz mogę to olać.
Tagi:
z pamiętnika Anny S
31.07.2010 o godz. 14:39
pustka.
cholera znowu to samo.
kurwa znowu to samo.
kurwa dlaczego
Dlaczego kurwa !!!!????
Są noce kiedy nie chce się żyć
Są i nie mogę nic nie zrobię nic...
Są czarne chwile nie każda mija...
Ja nie dam rady drugi raz. Nie dam rady. Nie umiem udawać że wszystko jest kurwa dobrze bo nie jest...
Gdzie ta zasrana odrobina szczęścia ?
Gdzie są ludzie ? Ci jebani przyjaciele.
Ja nie umiem...
Gubię się...
Jak długo wytrzymam? Tracę już grunt pod nogami...
Pustka...
Miało być inaczej.A znów płyną łzy wiem że to droga do nikąd. Wołam o pomoc lecz nikt nie słyszy to na co mogę jedynie liczyć to odpowiedz ciszy...
Co będzie dalej zostawiam życiu a sama bd istnieć w cienia ukryciu.
cholera znowu to samo.
kurwa znowu to samo.
kurwa dlaczego
Dlaczego kurwa !!!!????
Są noce kiedy nie chce się żyć
Są i nie mogę nic nie zrobię nic...
Są czarne chwile nie każda mija...
Ja nie dam rady drugi raz. Nie dam rady. Nie umiem udawać że wszystko jest kurwa dobrze bo nie jest...
Gdzie ta zasrana odrobina szczęścia ?
Gdzie są ludzie ? Ci jebani przyjaciele.
Ja nie umiem...
Gubię się...
Jak długo wytrzymam? Tracę już grunt pod nogami...
Pustka...
Miało być inaczej.A znów płyną łzy wiem że to droga do nikąd. Wołam o pomoc lecz nikt nie słyszy to na co mogę jedynie liczyć to odpowiedz ciszy...
Co będzie dalej zostawiam życiu a sama bd istnieć w cienia ukryciu.
27.05.2010 o godz. 22:07
Zagubiona dziewczynka.
Od roku.Utkwiłam. I nie umiem ruszyć dalej. Czasami mi się wydaje że już to wszystko jest za mną ale bardzo szybko wraca.
Te stany,ci ludzie,te uczucia to się ciągle powtarza. To się robi nudne.Już jestem silna i to na mnie nie działa. Właściwie nic i nikt na mnie nie działa.
Potrzebuje pomocy, potrzebuje kpa w dupę żeby ruszyć z miejsca !!
Dalej nie wiem kim jestem,gdzie jest moje miejsce i gdzie są ci prawdziwi przyjaciele. Miejsce w którym obecnie się znajduje jest bliżej nie określone ale można mu dać miano CZARNEJ DUPY... pusto, zimno, samotnie.
Może taki właśnie już mój los. Użalającej się nad sobą samotniczki która myśli że zmieni świat. Która ciągle wierzy w lepsze jutro. Która trwa tutaj z tą suką zwaną nadzieją.
`Jedyne, czego chciała to mieć kogoś,
Kto usiadłby z nią pod rozgwieżdżonym niebem i nic więcej...
Tylko żeby popatrzył jej w oczy i powiedział:
Jesteś jedyną, jesteś tą, której szukałem.`
Od roku.Utkwiłam. I nie umiem ruszyć dalej. Czasami mi się wydaje że już to wszystko jest za mną ale bardzo szybko wraca.
Te stany,ci ludzie,te uczucia to się ciągle powtarza. To się robi nudne.Już jestem silna i to na mnie nie działa. Właściwie nic i nikt na mnie nie działa.
Potrzebuje pomocy, potrzebuje kpa w dupę żeby ruszyć z miejsca !!
Dalej nie wiem kim jestem,gdzie jest moje miejsce i gdzie są ci prawdziwi przyjaciele. Miejsce w którym obecnie się znajduje jest bliżej nie określone ale można mu dać miano CZARNEJ DUPY... pusto, zimno, samotnie.
Może taki właśnie już mój los. Użalającej się nad sobą samotniczki która myśli że zmieni świat. Która ciągle wierzy w lepsze jutro. Która trwa tutaj z tą suką zwaną nadzieją.
`Jedyne, czego chciała to mieć kogoś,
Kto usiadłby z nią pod rozgwieżdżonym niebem i nic więcej...
Tylko żeby popatrzył jej w oczy i powiedział:
Jesteś jedyną, jesteś tą, której szukałem.`
Tagi:
o
22.03.2010 o godz. 17:28
ŻYCIE
Życie szesnastolatki jest dziwne. Poniekąd jest bez sensu ale to już inna sprawa.Moje życie to teraz edukacja. Bez przygód atrakcji i niespodziewanych zdarzeń. Jest zorganizowanie i rutyna bez niespodzianek. Czyli NUDNO !
Aż chce mi się po rugać. Ja pierdole. Znowu wpierdalam się w ten stan.Znowu uważam że marnuje życie. Znowu wszystko jest nie tak !!!
No do dziś jeszcze było w porządku
(pisze na tym blogu tylko jak jest źle i potrzebuje się poużalać xdd )
Skompilowane to jest.
Ja chyba chce miłość. Chyba bardziej chce chłopaka niż miłości. w sumie dobrze mi samej tylko mam dość słuchana wywodów innych na ten temat. Ostatnio myślałam żeby zmieniać chłopaków jak rękawiczki. Codziennie inny ale tak nie potrafię. Za bardzo się przywiązuje.
Przydałby się ktoś bliski ale wiem że nie trzeba szukać miłości ona sama mnie znajdzie taaa srały muchy bd wiosna.
Nie wiem co mam robić. Zagadywać do każdego napotkanego chłopka na ulicy. Pisać wiadomości na nk. Uśmiechać się w autobusach i co jeszcze żeby zrobić tylko z siebie idiotkę. W sumie nie mam problemu z robieniem z siebie idiotki to mi dobrze wychodzi...
uh jak zawsze pod górkę!
"Boże pomóż bym lepszy świat zobaczył jutro rano się budząc"
Życie szesnastolatki jest dziwne. Poniekąd jest bez sensu ale to już inna sprawa.Moje życie to teraz edukacja. Bez przygód atrakcji i niespodziewanych zdarzeń. Jest zorganizowanie i rutyna bez niespodzianek. Czyli NUDNO !
Aż chce mi się po rugać. Ja pierdole. Znowu wpierdalam się w ten stan.Znowu uważam że marnuje życie. Znowu wszystko jest nie tak !!!
No do dziś jeszcze było w porządku
(pisze na tym blogu tylko jak jest źle i potrzebuje się poużalać xdd )
Skompilowane to jest.
Ja chyba chce miłość. Chyba bardziej chce chłopaka niż miłości. w sumie dobrze mi samej tylko mam dość słuchana wywodów innych na ten temat. Ostatnio myślałam żeby zmieniać chłopaków jak rękawiczki. Codziennie inny ale tak nie potrafię. Za bardzo się przywiązuje.
Przydałby się ktoś bliski ale wiem że nie trzeba szukać miłości ona sama mnie znajdzie taaa srały muchy bd wiosna.
Nie wiem co mam robić. Zagadywać do każdego napotkanego chłopka na ulicy. Pisać wiadomości na nk. Uśmiechać się w autobusach i co jeszcze żeby zrobić tylko z siebie idiotkę. W sumie nie mam problemu z robieniem z siebie idiotki to mi dobrze wychodzi...
uh jak zawsze pod górkę!
"Boże pomóż bym lepszy świat zobaczył jutro rano się budząc"
Tagi:
uh
11.03.2010 o godz. 17:55
Zmiany ludzie !
Zmiany. Tylko na lepsze oczywiście!
Kurwa wreszcie zaczynamy cieszyć się życiem !
I o to chodzi !
Zmiany. Tylko na lepsze oczywiście!
Kurwa wreszcie zaczynamy cieszyć się życiem !
I o to chodzi !
Tagi:
:)
06.02.2010 o godz. 19:21
Wszystko się zmienia.
Moje życie nabiera kształtów.
Zaczynam odczuwać jakaś małą stabilizacje emocjonalną.
Zaczęłam chodzić na oazę
Zaczęłam odnawiać stare znajomość
Zaczęłam wychodzić i bywać
Ale i tak czegoś mi brakuje.To jeszcze nie jest ten wymarzony stan. Dalej mogę sobie przepiać plakietkę z napisem 'ponura'
Małymi krokami wplątuje się znowu w kontakt z Natalką i Jasią. Dziś byłam z nimi w Mc i myślałam tylko 'Co ja tu robię' znowu byłyśmy we 4 i śmieszymy się i żartowałyśmy jakby wcale nie urwały przyjaźni pół roku temu... Takie żałosne mi się to wydało. Lepiej już nie wychodzić razem.
Ale myślę że i tak jestem o kilka kroków do przodu w porównaniu z tym co było kilka miesięcy temu.Jakoś sobie poradzę.
Przecież jestem jebaną indywidualistką !
Moje życie nabiera kształtów.
Zaczynam odczuwać jakaś małą stabilizacje emocjonalną.
Zaczęłam chodzić na oazę
Zaczęłam odnawiać stare znajomość
Zaczęłam wychodzić i bywać
Ale i tak czegoś mi brakuje.To jeszcze nie jest ten wymarzony stan. Dalej mogę sobie przepiać plakietkę z napisem 'ponura'
Małymi krokami wplątuje się znowu w kontakt z Natalką i Jasią. Dziś byłam z nimi w Mc i myślałam tylko 'Co ja tu robię' znowu byłyśmy we 4 i śmieszymy się i żartowałyśmy jakby wcale nie urwały przyjaźni pół roku temu... Takie żałosne mi się to wydało. Lepiej już nie wychodzić razem.
Ale myślę że i tak jestem o kilka kroków do przodu w porównaniu z tym co było kilka miesięcy temu.Jakoś sobie poradzę.
Przecież jestem jebaną indywidualistką !
Tagi:
ee
27.01.2010 o godz. 20:31
W środę był pogrzeb dziadka. Wytłumaczyłam sobie wszystko w głowie i zachowywałam się bardzo dojrzale. Nie płakałam i myślałam o wszystkim innym tylko nie o tym.Takie sytuacje zbliżają rodzinę.
Sylwester w zaistniałych sytuacjach spędziłam w domu. Choć się wkurzyłam bo mieliśmy siedzieć wszyscy w domu ale mój braciszek że nie idzie nie idzie a i tak polazł i nikt mu nie miał nic za złe ;/ Super -.- Mógłby chociaż nie %, ale jak to on bez % nie ma zabawy. I chyba działa na 2 fronty tzn ma 2 dziewczyny. Mi powiedział, że z jedną zerwał i nie gadają ale pożyczając dziś jego kom zauważyłam że jest inaczej. A ze swoją byłą był w kinie i piszą do siebie teksty w stylu "tęsknisz? "
No tak dalej jestem zdesperowana i zamiast zająć się własnym życiem bawię się w rozszyfrowywanie brata;/
Żal mi siebie. I ni jak nie dam rady zmusić się do nauki.
Właściwie pisze to aby się nie uczyć.
A nie mogę zwariuje ze sobą ;/ Jeszcze się lokówką poparzyłam :(
dupson jest i ten rok nie zapowiada się na jeden z najlepszych ;/ Nic nie obiecuje że to zmienię bo i tak to nie działa i nie ode mnie zależy.
Nara
Sylwester w zaistniałych sytuacjach spędziłam w domu. Choć się wkurzyłam bo mieliśmy siedzieć wszyscy w domu ale mój braciszek że nie idzie nie idzie a i tak polazł i nikt mu nie miał nic za złe ;/ Super -.- Mógłby chociaż nie %, ale jak to on bez % nie ma zabawy. I chyba działa na 2 fronty tzn ma 2 dziewczyny. Mi powiedział, że z jedną zerwał i nie gadają ale pożyczając dziś jego kom zauważyłam że jest inaczej. A ze swoją byłą był w kinie i piszą do siebie teksty w stylu "tęsknisz? "
No tak dalej jestem zdesperowana i zamiast zająć się własnym życiem bawię się w rozszyfrowywanie brata;/
Żal mi siebie. I ni jak nie dam rady zmusić się do nauki.
Właściwie pisze to aby się nie uczyć.
A nie mogę zwariuje ze sobą ;/ Jeszcze się lokówką poparzyłam :(
dupson jest i ten rok nie zapowiada się na jeden z najlepszych ;/ Nic nie obiecuje że to zmienię bo i tak to nie działa i nie ode mnie zależy.
Nara
Tagi:
nowy rok
02.01.2010 o godz. 13:29
Ej ja chyba nie mam przyjaciół bez jaj ;/
Nie mam komu zaufać na tym świecie
Musze sama iść w ciemno przez życie i nie wiem czy mam kogo poprosić o PRAWDZIWĄ pomoc.
Przyjaciół poznajemy w biedzie to prawda ja już tylu straciłam w tej biedzie. Ale też kilka osób opuściłam w biedzie wiec może mam za swoje...
Doszłam do wniosku że moje życie sprzed 3,4 lat było sielanką w porównaniu z teraźniejszością a ja wtedy potrafiłam narzekać. No i masz babo placek. Życie parzy jak pokrzywy nie ma co ale jakoś trzeba iść dalej. Nie ma co się opierdalać.
Nie wiem czy poznam jeszcze osoby które będą prawdziwe szczere i które pokocham równie mocno jak te które straciłam.Wiem że na pewno nikomu już nie zaufam w 100 %
i przez nikogo nie mam zamiaru płakać. Nigdy w życiu. Jak kochać to księcia jak kraść to miliony!! kocham to !
Nie mam komu zaufać na tym świecie
Musze sama iść w ciemno przez życie i nie wiem czy mam kogo poprosić o PRAWDZIWĄ pomoc.
Przyjaciół poznajemy w biedzie to prawda ja już tylu straciłam w tej biedzie. Ale też kilka osób opuściłam w biedzie wiec może mam za swoje...
Doszłam do wniosku że moje życie sprzed 3,4 lat było sielanką w porównaniu z teraźniejszością a ja wtedy potrafiłam narzekać. No i masz babo placek. Życie parzy jak pokrzywy nie ma co ale jakoś trzeba iść dalej. Nie ma co się opierdalać.
Nie wiem czy poznam jeszcze osoby które będą prawdziwe szczere i które pokocham równie mocno jak te które straciłam.Wiem że na pewno nikomu już nie zaufam w 100 %
i przez nikogo nie mam zamiaru płakać. Nigdy w życiu. Jak kochać to księcia jak kraść to miliony!! kocham to !
Tagi:
myśle
28.12.2009 o godz. 22:57
Właśnie zdałam sobie sprawę że dziadka nie będzie na moim ślubie, a nawet na bierzmowaniu.
Cala rodzina jakby tylko czekała na jego śmierć ni moge już z nimi siedzieć.
I boje się dźwięku telefonu...
Cala rodzina jakby tylko czekała na jego śmierć ni moge już z nimi siedzieć.
I boje się dźwięku telefonu...
Tagi:
iii
26.12.2009 o godz. 19:42
Święta... Czas radości,spokoju, szczęścia...
Nie w tym razem. Stan dziadka się pogarsza... Jest wczoraj gorzej.Wczoraj na wigilii wzięłam go za rękę była okropnie zimna. I to spojrzenie takie nic nie mówiące takie bezradne. Ale w tych oczach zobaczyłam uśmiech choć jego usta były bez wyrazu. Ten widok przeszył mi serce na wskroś. Już wigilia straciła swoją magie...
Dziś na krześle leżał czarny sweter mamy. Poprawiła go mówiąc "nie chowaj go może się przydać" te słowa tak okropnie zabrzmiały.
Mój dziadek jest starszą osobą. I wszyscy musimy liczyć się z tym że jego dni dobiegają końca ale to takie cholernie trudne. Mama ledwo funkcjonuje. Przemek wczoraj płakał po wizycie u dziadka a ma 24 lata. Nie wiem jak to będzie kiedy to się stanie... Kiedyś był takim zdrowym mężczyzną teraz sam nie zrobi nic... Cholernie ciężko na to patrzeć.
Wiem, że jego śmierć nie będzie niczym złym ani niesprawiedliwym ale jak będzie wyglądał świat bez tak bliskiej osoby? jak będą wyglądały następne święta?
...
Nie w tym razem. Stan dziadka się pogarsza... Jest wczoraj gorzej.Wczoraj na wigilii wzięłam go za rękę była okropnie zimna. I to spojrzenie takie nic nie mówiące takie bezradne. Ale w tych oczach zobaczyłam uśmiech choć jego usta były bez wyrazu. Ten widok przeszył mi serce na wskroś. Już wigilia straciła swoją magie...
Dziś na krześle leżał czarny sweter mamy. Poprawiła go mówiąc "nie chowaj go może się przydać" te słowa tak okropnie zabrzmiały.
Mój dziadek jest starszą osobą. I wszyscy musimy liczyć się z tym że jego dni dobiegają końca ale to takie cholernie trudne. Mama ledwo funkcjonuje. Przemek wczoraj płakał po wizycie u dziadka a ma 24 lata. Nie wiem jak to będzie kiedy to się stanie... Kiedyś był takim zdrowym mężczyzną teraz sam nie zrobi nic... Cholernie ciężko na to patrzeć.
Wiem, że jego śmierć nie będzie niczym złym ani niesprawiedliwym ale jak będzie wyglądał świat bez tak bliskiej osoby? jak będą wyglądały następne święta?
...
Tagi:
...
25.12.2009 o godz. 17:55
-dzień dobry. poproszę szczęście na patyku.
ile płacę ?
- 20 przepłakanych nocy,
trochę straconych nadziei,
tuzin momentów załamania,
kilka lat gonitwy za radością
parę miesięcy tęsknoty
2 lata oczekiwań
trochę bólu
i dużo łez.
-aż tyle, za odrobinę szczęścia ?
ile płacę ?
- 20 przepłakanych nocy,
trochę straconych nadziei,
tuzin momentów załamania,
kilka lat gonitwy za radością
parę miesięcy tęsknoty
2 lata oczekiwań
trochę bólu
i dużo łez.
-aż tyle, za odrobinę szczęścia ?
Tagi:
eee
01.12.2009 o godz. 20:52













